Z szosowcami | gello1.bikestats.pl

Coś o Mnie

avatar gello1, z Kraśniczyn. Ma naśmigane 36785.84 kilosów w tym 4404.42 po piaskach, błotku i kamyczkach. Daje z buta i szarpie z prędkością średnią 24.31 km/h i cały czas się chwali i chwali.
Więcej o mnie. Follow me on Strava button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

baton rowerowy bikestats.pl

ZIOMALE i ZIOMALKI

WYKRES ROCZNY

Wykres roczny blog rowerowy gello1.bikestats.pl
Follow me on Strava
Dane z wycieczki:
65.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Pagóry: m
Spalanie: kcal
Na rowerku:Scott [Składak]

Z szosowcami

Sobota, 12 listopada 2011 · dodano: 12.11.2011 | Komentarze 4

Wpadłem na taki pomysł aby pojechać i przywitać się ze znajomymi(wybierali się na trening szosami). No i Pierwszy pojawia się Żwirek fajno mówi,że nie będzie napinki ,że dam radę(jakoś w to nie wierzyłem). No ale dobra spróbuję najwyżej odpadnę na trasie. poczekaliśmy jeszcze na resztę ekipy co zadeklarowała przyjazd. i ruszyliśmy. Ale za nim ruszyliśmy już popsułem licznik. W sumie kabelek urwał się AKURAT DZIŚ????jakby nie miał kiedy. To już pomyślałem, że coś się jeszcze stanie dzisiaj:P:P:P. No ale długo nic się nie działo(aż dziwne). Fajnie jedziemy , jedziemy jak szarpie jak zwykle(takie ADHD). Po drodze zatrzymuje się do sklepu po wodę a pani do mnie: "Nie jest panu tak zimno jeżdzić?" a ja na to "PAni teraz to ciepło jak w maju najgorzej się wsiada na rower:D:D:D:D" pani oczywiscie już nic nie dodała poprosiła tylko o 2zł za napój. Wyskoczyłem ze sklepu i musiałem gonić "szosowców". jakoś po 2-3 km ich "dorwałem". Dalej wspólna jazda:P Dojeżdżamy do Bełżyc no i na jednym ze skrzyżowań na łuku blokuje mi się łańcuch na przodzie. Nie wiem co się działo ale nagle zaczęło mnie spychać na zewnątrz łuku. No ale jest źle bo po zewnętrznej stronie stoją zaparkowane auta(i co tu zrobić). Nacisnąłem tylny hamulec zablokowałem tylne koło obróciłem się rowerem o 180 stopni i położyłem się na plecach tuż za zderzakiem auta. UFF już po wszystkim nawet się nie potłukłem(głupi ma zawsze szczęście). Dalej już bez atrakcji tylko szarpanie i musiałem zjeść wafelka bo zaczynałem być głodny:P:P:P

Po powrocie do domu zabrałem się za naprawę licznika.




Klejenie z dociskiem:



Zwycięzca:



Licznik został "odchudzony" o 5 cm kabelka który przełamał się w dwóch "głupich" miejscach.


A to moi pomocnicy. Bez nich nie dałbym rady szczególnie bez tego pierwszego od LEWEJ:D:D:D:D:D




Komentarze
gello1
| 22:42 poniedziałek, 14 listopada 2011 | linkuj Magic już wyjaśniam.
Otóż to było na zakręcie brałem go od zewnątrz a powinienem od wewnątrz. Jak mi się zblokował łańcuch to poczułem taki wyrzut z roweru a źe byłem przyklejony do niego to nas wyrzuciło razem na zewnątrz a dalej to jak w opisie. A prędkość była ponad 25km/h
Magic
| 22:33 poniedziałek, 14 listopada 2011 | linkuj No ale ja tu czegoś nie rozumiem w tej całej groźnej sytuacji... Myślę, myślę i chyba nie wymyślę... Więc pytam nieśmiało: jak to jest, że zablokowany łańcuch nie pozwolił na spokojne wyhamowanie i zatrzymanie roweru? Przecież to nie Wigry 2, gdzie hamowało się poprzez łańcuch :-)
gello1
| 16:13 sobota, 12 listopada 2011 | linkuj No było nieciekawie. A naprawiam wszystko dosłownie wszystko:P
Ifson
| 15:55 sobota, 12 listopada 2011 | linkuj Full serwis nie tylko rowerowy jak widzę. Akcesoria waćpan też naprawia, sprytne ;)
Nosz to waćpan farta miał, bo lakiernik by ci koła zabrał :D

Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa malud
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

trwa inicjalizacja, prosze czekac...konkursy internetowe